Stylowe czółenka
na obcasie

Klasyka to coś, co nigdy nie przestanie być trendy. Prostota i minimalizm – oto główne hasła w modzie. Projektanci mogą wymyślać coraz to wymyślniejsze ubrania i dodatki, ale prawda jest taka, że zawsze wracamy do tych najprostszych, które wbrew pozorom właśnie dlatego są najefektywniejsze.

Jednym z takich klasyków modowych są właśnie czółenka na obcasie. Są to buty o niezbyt skomplikowanym kroju i prawie znikomych zdobieniach. Ich cechą charakterystyczną jest obcas na słupku lub tak zwanym „klocku” oraz zaokrąglony lub wydłużony czubek buta – najważniejsze jednak, aby był on zasłonięty. Są niezwykle eleganckie i bardzo zachowawcze, ale też pełne gracji i klasy. Czółenka na obcasie zazwyczaj występują w wersji lakierowanej, z połyskiem, rzadziej są szyte z zamszu. W większości przypadków także są jednokolorowe, chociaż zdarzają się takie, w których czubek buta jest na przykład czarny, a reszta buta w beżowym kolorze. Obcas w czółenkach nie jest zbyt wysoki, dlatego też z powodzeniem sprawdzą się u osób starszych lub w średnim wieku. Będą nadal czuły się kobieco, a stopy nie będą im się męczyły w zbyt wysokich butach.
Czółenka na obcasie to domena eleganckich kobiet, dam. Takie buty nosiła kiedyś Jackie Kennedy, a obecnie, tak jak i już parędziesiąt lat wcześniej, są niezbędnym elementem stylizacji na przykład Królowej Elżbiety.

Do czego nosić?

Czółenka na obcasie to element niezbędny w stylizacji eleganckiej, na większe wyjście. Sprawdzi się przy komponowaniu zestawu na oficjalną kolację czy uroczystość, jak na przykład wesele. Wystarczy, że do czółenek na obcasie dobierzesz formalną sukienkę do kolan, o prostym kroju i w stonowanym kolorze. Do tego komplet minimalistycznej biżuterii, mała torebka kopertówka i jasny szal lub marynarka. Klasyczne czółenka na obcasie można też nosić na co dzień. Te dwukolorowe, z ciemnym czubkiem buta, będą perfekcyjnie pasowały do damskiego granatowego garnituru i dużej torby shopper. Taki zestaw możesz spokojnie założyć do pracy w biurze.
    icn-up
    do góry